Loading...

Kategoria: Nasze historie

170.000 zł zamiast 5.000 zł dla poszkodowanej rowerzystki

13 kwietnia 2010 roku kierująca rowerem pani Elżbieta została potrącona przez kierującego ciężarówką marki Iveco. W szpitalu stwierdzono liczne urazy wewnętrzne, w tym stłuczenie i obrzęk mózgu, złamania, w tym złamanie kości skroniowej oraz inne obrażenia, których skutkiem był m.in. niedowład lewostronny. Stan Pani Elżbiety wymagał długiego i uciążliwego leczenia oraz rehabilitacji. Przez dłuższy okres Pani Elżbieta wyłączona była dotychczasowych zajęć i zdana na opiekę najbliższych. Odniesione podczas wypadku urazy spowodowały lęk przed poruszaniem się po drodze.
Ubezpieczyciel zaproponował 5 tys. zł odszkodowania.

Należało się…

W wyniku naszej interwencji, ubezpieczyciel przyznał na pani Elżbiecie zadośćuczynienie za doznane obrażenia ciała, cierpienia fizyczne i psychiczne, odszkodowanie z tytułu kosztów leczenia i opieki oraz pokrył koszty zniszczonych rzeczy – na łączną kwotę 170.000 zł.
Przytrafiła Ci się podobna historia? Porozmawiajmy. Pomożemy Ci odzyskać należne odszkodowanie.

240.000 zł zamiast odmowy wypłaty

W sierpniu 2006 roku na trasie Kraków-Warszawa kierujący ciężarówką z naczepą uderzył w samochód marki Peugeot, prowadzony przez 40-letniego Piotra. W wyniku rozległych, wielonarządowych uszkodzeń ciała mężczyzna zmarł w szpitalu. Córki ofiary wystąpiły do towarzystwa ubezpieczeniowego o przyznanie zadośćuczynienia.

Ubezpieczyciel odmówił wypłaty odszkodowania.

Należało się…

Zgodnie z Uchwałą Sądu Najwyższego, najbliżsi ofiar wypadków sprzed 3 sierpnia 2008 mają prawo do ubiegania się o zadośćuczynienie. Po zbadaniu przygotowanego przez nas materiału dowodowego oraz przesłuchaniu świadków i biegłych, sąd nakazał ubezpieczycielowi wypłatę po 120 tys. zł dla każdej z córek ofiary wypadku.

Jeśli ktoś z Twojej najbliższej rodziny poniósł śmierć w wyniku wypadku komunikacyjnego, prawdopodobnie należy Ci się odszkodowanie. Skontaktuj się z nami w tej sprawie.

1.200.000 zł zamiast 100.000 zł dla poszkodowanego w wypadku motocyklowym

W 2015 r. pan Damian doznał zmiażdżenia lewego podudzia w wypadku komunikacyjnym. Co prawda pan Damian w czasie wypadku poruszał się motocyklem bez uprawnień, ale udało się udowodnić, że wyłączną winę ponosi drugi uczestnik zdarzenia.

Ubezpieczyciel początkowo zaproponował odszkodowanie w wysokości ok. 100 tys. zł.

Należało się…

Ostatecznie wynegocjowano kwotę 250 tys. zł tytułem samego zadośćuczynienia. W toku dalszych działań uzyskano środki na bardzo dobrą, nowoczesną protezę. W wyniku dalszych negocjacji uzyskaliśmy dla pana Damiana rentę na zwiększone potrzeby. Łacznie, z tytułu wszystkich roszczeń, suma wypłat w tej sprawie wyniosła prawie 1,2 mln zł.

20.000 zł zamiast 6.000 zł odszkodowania za upadek

W sierpniu 2011 roku na jednym z poznańskich osiedli dochodzi do niegroźnego z pozoru upadku. Pani Katarzyna, lat 33, w drodze na przystanek autobusowy nachodzi do fragment płyty chodnikowej, który, jak się okazało, był uszkodzony i ruchomy. W wyniku utraty równowagi potyka się i boleśnie upada, w wyniku czego doznaje złamania prawego barku i rozległego otarcia lewego podudzia. Uraz uniemożliwił jej jakiekolwiek aktywne funkcjonowanie. Szczególnym problemem okazał się brak możliwości sprawowania opieki nad chorym ojcem, przez co koniecznie okazało się zatrudnienie zawodowej pielęgniarki.

Ubezpieczyciel zaproponował 6000 zł, uznając przyczynienie się naszej Klientki do powstania szkody w 50%. Argument: kobieta mogła zauważyć uszkodzony fragment chodnika i w konsekwencji uniknąć upadku.

Należało się…

Działając w imieniu Pani Katarzyny, wnieśliśmy przed Sądem o całkowite zniesienie przyczynienia. Opinia biegłego z zakresu medycyny wskazywała na łączny 8% nieodwracalny uszczerbek na zdrowiu. Sąd pierwszej instancji zasądził łącznie 20.000 zł z tytułu odszkodowania oraz zwrot kosztów opieki na chorym ojcem.

Chcę pomóc

Znasz kogoś, kto uległ wypadkowi i nie dostał odszkodowania lub było ono za niskie? Możesz zrobić coś dobrego.
Wielu ludzi dookoła nas jest nieświadomych tego, co im się należy. Zmień to!

Zgodnie z najnowszymi przepisami, poszkodowany ma nawet 20 lat, by złożyć wniosek o wypłatę świadczenia z polisy komunikacyjnej. Bez znaczenia, czy już wypłacono odszkodowanie, czy nie.

Chcesz pomóc bliskiej osobie? Skontaktuj się z nami. Ustalimy szczegóły i powiemy Ci, jak możemy uzyskać należną rekompensatę.

Jeśli w wypadku poniosła śmierć najbliższa Ci osoba, to prawdopodobnie takie odszkodowanie należy się Tobie.

Jesteś poszkodowany w wypadku? Masz prawo do bezpłatnego leczenia prywatnego









Dane administratora danych i polityka prywatności